Edyta Bujak – Moja Mała Aleja Róż

edyta1Książka „Moja Mała Aleja Róż” autorstwa Edyty Bujak została wydana dzięki wydawnictwu Nowy Świat. Jej premiera przypada na koniec grudnia 2015 roku.

Jest wspaniałą pozycją dla każdego z nas. Świetnie napisana, przejrzysta i skłaniająca do refleksji.

Jest to książka, która zawsze będzie bardzo bliska memu sercu. Edyta porusza w niej tematy, z którymi sama miałam styczność i nawiązuje do problemów, którym nie raz musiałam stawić czoła, jako osoba mieszkająca poza krajem..

Kilka dni temu miałam okazje rozmawiać z Edytą i zadać jej kilka pytań.

[KT – Katarzyna Talaga, EB –  Edyta Bujak]

 

 

[KT] – Książka „Moja mała aleja róż”. Czy ciężko było napisać tak osobistą biografię?

[EB] – Książka „Moja mała aleja róż” jak wspomniałaś, jest książką autobiograficzną, więc automatycznie bardzo osobistą. Opisuje 10 najtrudniejszych lat mojego życia. Jednak skupiłam się w niej tylko na tych urywkach mojego życia, które dotyczą emigracji, bo to właśnie emigracja, a nie moje życie prywatne, jest tematem książki, co zawsze podkreślam.

Czy było ciężko? Oczywiście, że tak, ponieważ, podczas pisania wracały wspomnienia, które nie zawsze były przyjemne… Bardzo trudno było mi też podjąć decyzję o wydaniu tej książki. Pisałam ją w sumie do tzw. „szuflady”, sama dla siebie, chciałam w ten sposób pozamykać pewne rozdziały w moim życiu.

[KT] –  Jak najbliżsi z Twojego otoczenia zareagowali na Twoją książkę?

[EB] – Większość bliskich mi osób wie, że mam różne szalone pomysły, ale oczywiście nikt się nie spodziewał książki mojego autorstwa. To było dla wszystkich pozytywne zaskoczenie. Natomiast zupełnie nie spodziewałam się, że książka tak poruszy moich bliskich, u niektórych wywoła łzy wzruszenia… Większość nie zdawała sobie sprawy z tego, co wtedy przeżywałam.

W ogóle wielu ludziom wydaje się, że wyjazd za granicę to taki dar od losu, wystarczy wyjechać na zachód i będzie się szczęśliwym i bogatym. To nie do końca tak działa… Przede wszystkim z tego powodu postanowiłam wydać tę książkę, żeby uświadomić ludziom, że bycie emigrantem wcale nie jest takie wspaniałe.

[KT] – Zasadnicze pytanie. Czy odwaga do napisania tej książki grała tu pierwsze skrzypce?

[EB] – Nie, absolutnie nie. Nie ma w tym żadnej odwagi, ja tak nie uważam. Po prostu taki był czas i taką miałam potrzebę. Pierwsze skrzypce do napisania tej książki zagrał tu tak naprawdę utwór Ryszarda Riedla „Mała aleja róż”… To właśnie Ryszard Riedel zainspirował mnie do napisania książki. Od tego się to wszystko zaczęło…

[KT] – Na koniec, czy chciałabyś przekazać coś naszym czytelnikom?

[EB] – Przede wszystkim, żeby nie rezygnowali ze swoich marzeń, bo marzenia są po to, żeby je spełniać! To, co dziś może się wydawać niemożliwe do zrealizowania, może stać się realne za kilka miesięcy, a może nawet lat. Nie wolno się nigdy poddawać!

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za rozmowę.

 

A oto, co sama Autorka, mówi o swojej książce:

„Drogi Czytelniku!

Oddaje w Twoje ręce książkę, która jest moim bardzo osobistym wyznaniem. Przelałam na papier wszystkie uczucia-emocję, które gromadziły się we mnie w przeciągu ostatnich 10 lat mojego życia. Decyzja o jej wydaniu była dla mnie bardzo trudna. W końcu dotyczy ona życia prywatnego mojego i moich najbliższych…

Po wielu rozmowach z bliskimi zdecydowałam sie jednak na jej publikację z nadzieją, że może ona być kiedyś pomocna komuś na jakimś trudnym zakręcie jego życia – być może podobnym do mojego…

Wszystko to, o czym napisałam, wydarzyło sie naprawdę. Nie ma tu miejsca na fikcję i fantazję.

Mam nadzieję, drogi Czytelniku, że lektura mojej książki sprawi Ci przyjemność i skłoni do chwili refleksji nad Twoim własnym życiem. Może docenisz to, co masz, spojrzysz przychylniejszym okiem na swoje dotychczasowe osiągnięcia. Może stoisz akurat przed trudnym wyborem dotyczącym wyjazdu za granicę i dzięki tej książce Twoja decyzja będzie bardziej przemyślana.”