Powiew Młodości w KPK

PRZYSZŁOŚĆ – słowo klucz jeśli chodzi o wszystko, co dzieje się w okół nas. Oczywiście nigdy nie zapominając i ucząc się z przeszłości, z historii z tego co przeżyliśmy, jednak to przyszłość nas fascynuje, a przede wszystkim daje nadzieję! Co za nami jest nie do zmienienia, ale to co przed nami daje nam niesamowitą szansę na tworzenie czegoś nowego, lepszego, podpartego doświadczeniami z przeszłości. Słowo „przyszłość” rozbłysło wraz z nowymi wyborami do Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Oczywiście spośród osób, które od niedawna reprezentują polonię w kanadzie jest sporo osób, które już wcześniej działały w tej organizacji, chociażby Pan Władysław Lizoń, który już wcześniej obejmował funkcję prezesa KPK, po czym został posłem w parlamencie Kanady. Dzisiaj na nowo pełni funkcję prezesa i z Panem Lizoniem także wielu z nas łączy nadzieję na lepszą przyszłość i zmiany na lepsze w tej organizacji.

 

Ja chciałbym jednak przedstawić Wam zupełnie nowe, młodsze osoby które wstąpiły w szeregi Kongresu Poloni Kanadyjskiej. Ostatni zjazd kongresu był moim zdaniem wyjątkowy, gdyż wybrano aż sześć młodych osób, które objęły różne funkcje w radzie dyrektorów KPK. To daje ogromne nadzieje na zmiany, zwłaszcza pod przewodnictwem Pana Lizonia. Dzisiaj w naszym studiu odwiedziła nas NATALIA KUSENDOVA (N.K.) – wieloletnia działaczka różnych organizacji; głównie PISK, harcerka z krwi i kości, działaczka kanadyjskiej partii konserwatywnej i jedna z sześciu osób reprezentujących młodszą część polonii.

2016-10-25-12-33-59

Mieliśmy przyjemność zadać wiele pytań i dowiedzieć się na czym polega działalność KPK. Wybieram te najistotniejsze wypowiedzi;

M.T. – Przybliż nam proszę historię i główne założenia KPK, na czym polega ta organizacja?

N.K.KONGRES POLONII KNADYJSKIEJ istnieje od 75 lat. Reprezentuje polaków mieszkających w kanadzie zrzeszając różne organizacje polonijne. W tej chwili mamy około 100 organizacji, które należą do KPK. W dawniejszych latach było o wiele więcej. Swego czasu do KPK należało nawet około 300 organizacji. W tych czasach jednak nie ma aż tak dużego przypływu emigracji z kraju, co przekłada się w mniejszą działalność i zróżnicowanie różnych organizacji polonijnych. Kongres jest łącznikiem naszej polonii z rządami Polski i Kanady, więc gdy odwiedza nas prezydent RP, lub inna ważna postać reprezentująca nasz kraj, lub gdy rząd kanady ma jakieś sprawy dotyczące polonii, lub polski – wtedy to Kongres jest naszym reprezentantem i pełni funkcję przedstawiciela. Chcielibyśmy aby jak najwięcej polonijnych organizacji dałączało do KPK aby nasz głos był jeszcze mocniejszy i liczący się w tym kraju.

M.T. – Spotkałem się z takim stwierdzeniem, że KPK jest jakby jednym wielkim parasolem nad organizacjami polonijnymi. Jednak ja chciałbym się dowiedzieć co daje KPK polonii, zwykłym ludziom mieszkającym w kanadzie a mającym polskie korzenie? Z drugiej strony co daje tymże organizacjom?

N.K. – To jest bardzo dobre pytanie, które często mi zadają ludzie, szczególnie organizacje młodzieżowe. Myślę że trzeba poprostu spojrzeć na „większą wizję”, nie można patrzyć na to na zasadzie „co ja z tego będę mieć w tym momencie?”, ale należy pomyśleć o przyszłości. Musimy się łączyć. KPK organizuje zjazdy dla wszystkich organizacji związanych i powstaje swoisty „networking”. W czasie tych zjadów można podzielić się pomysłami, przedstawić działalność swojej organizacji, zawrzeć nowe znajomości. Są to swoiste zloty polonijne z całej kanady. Co 2 lata są wybory w czasie, których każda organizacja może zgłosić swojego kandydata do władz KPK. Jeżeli dana organizacja ma imprezę okolicznościową z okazji swojego powstania, lub jakiejkolwiek innej, może zaprosić prezesa, oraz innych członków KPK jako honorowych gości.

M.T. – Czyli KPK głównie jest organizacją reprezentacyjną?

N.K. – Tak, oraz zrzeszającą. Kongres promuje organizacje zrzeszone poprzez reprezentowanie i narzędzia takie jak strona internetowa KPK, strona facebook’owa, itd. Dawniej rola Kongresu polegała także na pomaganiu nowym emigrantom, zwłaszcza w latach PRL’u. Kongres pomagał w załatwianiu dokumentów, łączeniu rodzin i ogólnie odnalezieniu się w nowym kraju. Kongres jest także organizacją apolityczną, tak mamy zapisane w statucie i staramy się reprezentować wszystkich polaków bez względu na poglądy polityczne, oraz współpracować z politykami wszelakiej maści zarówno z rządu kanadyjskiego, jak i z rodzimego kraju.

2016-10-25-12-33-36

M.T. – Ale jednak zdarzają się różnice poglądów politycznych, osobistych, czasami gorące dyskusje?

N.K. – Wiadomo; „gdzie dwóch polaków – tam trzy opinie”. Ale to jest normalna ludzka rzecz i dzieje się podobnie w innych diasporach. To nie jest tak, że to domena tylko polaków. Najważniejsze by wszelkie dyskusje, także te „ostre” prowadziły do wyciągnięcia budujących wniosków i zagrzewały do wspólnego działania i pracy.

2016-10-25-12-33-14

M.T. – A teraz tak czysto hipotetycznie: zakładam dziś organizację polonijną z grupą przyjaciół i chcemy dołączyć do Kongresu. Jaka jest procedura?

N.K. – Kongres rozpatruje aplikację członkowską. Tam są różne wymogi, których teraz nie będę wymieniać. Wszelkie informacje na ten temat znajdują się na stronie internetowej KPK. Ogólnie musi to być organizacja, która w jakiś sposób promuje polską kulturę. Nie może to być nic anty-polskie, albo coś, co się nie zgadza z ogólną wizją Kongresu. Nie mogą być to organizacje promujące rasizm, skrajne poglądy polityczne czy też religijne.

M.T. – Jak wygląda sprawa związana z organizacjami religijnymi? Czy do KPK mogą dołączyć organizacje promujące różne religie, wierzenia?

N.K. – Do Kongresu należy kilka organizacji katolickich, natomiast nie wiem jak by wyglądała kwestia organizacji reprezentujących inne wierzenia. Musielibyśmy głębiej zaglądnąć w statut KPK.

M.T. – Jakie znaczące zasługi ma KPK w działaniu dla polonii?

N.K. – Na pewno w dużym stopniu przyczynił się do zniesienia wiz dla polaków odwiedzających kanadę. Kolejną sprawą było zatwierdzenie dnia Jana Pawła II – dzięki działaniu pana posła Władysława Lizonia, oraz KPK. Jest to pierwszy taki projekt na całym świecie. Podobnież dzięki staraniom Kongresu powstał pierwszy na świecie pomnik upamiętniający zbrodnię na polakach w Katyniu, który został postawiony w Toronto.

2016-10-25-13-27-55

M.T. – Opowiedz o Twojej działalności w PISK. Jest to organizacja prężnie działająca. Jak doszło do jej powstania?

N.K. – PISK założyliśmy bodajże w 2008 roku. Z grupą przyjaciół zauważyliśmy wielką „przerwę” w organizacjach polonijnych i kontaktach polonii pomiędzy szkołą średnią a organizacjami skupiającymi jednak głównie starszą polonię. Wcześniej mieliśmy do czynienia z harcerstwem itd. W czasie studiów mieliśmy kontakt z różnymi polonijnymi klubami działającymi przy różnych uczelniach, jednak w większości były to małe, odrębne grupy. Wtedy powstał pomysł zrzeszenia tych wszystkich klubów w większą organizację pod nazwą: Polska Inicjatywa Studentów w Kanadzie. Wspólnie pracowaliśmy nad różnymi projektami. Jednym z takich projektów jest projekt „ISKRA„. Polega on na tym, że w czasie wakacji zapraszamy uczniów szkół średnich, z polskich szkół by spędzili weekend na jednym z uniwersytetów wraz z nami, w czasie którego pokazujemy na czym polega życie studenckie, przekazujemy wiedzę i wskazówki od starszych kolegów – studentów, młodych profesjonalistów. Przykładowo jeżeli jest jakiś uczeń zainteresowany studiowaniem inżynierii, zostaje zapoznany z kimś kto taki kierunek już studiuje, lub skończył go i zaczyna pracować jako młody profesjonalista w tej dziedzinie. W ten sposób młody człowiek może dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy odnośnie studiowania i póżniejszej pracy w tej dziedzinie. Mamy nadzieję, że dzisiaj my pomagamy tym młodym ludziom odnaleźć się w tym świecie studenckim, a nawet zawodowym, a pewnego dnia oni przekażą swoją wiedzę i doświadczenia kolejnym, młodszym od siebie. Na pewno to ułatwia wejsćie w życie akademickie i zawodowe. Pozbywa niepotrzebnego stresu związanego z „nową drogą życia”, bo rozpoczęcie studiów to jednak duża zmiana dla każdego młodego człowieka. Prezesem PISK jest obecnie MICHAŁ KUSTRA, który skończył niedawno studia, więc szukamy młodszych studentów by przejęli po nas „pałeczkę” i kontynułowali działalność PISK.

pisk

M.T. – Na czym ma polegać Twoja rola w KPK? Jak wygląda cała struktura KPK?

N.K. – Po wyborze naszej szóstki, czyli tych młodszych osób z całej kanady dołączyliśmy do Board Of Directors. Oprócz tego jest prezes, dwóch wiceprezesów, skarbnik i sekretarz generalny, oraz dziesiecioro dyrektorów. W czasie poprzedniej kadencji współpracowałam głównie z ARTUREM WINOGRODZKIM (Winipeg) i stworzyliśmy „Komisję Młodzieżową”. Narazie głównie planujemy w przyszłym roku zjazd młodzieży niezrzeszonej, aby pokazać innym na czym polega i jak działa Kongres Polonii Kanadyjskiej. Chcielibyśmy aby więcej młodzieżowych organizacji przyłączała się do KPK. Według nas – im więcej młodych ludzi będzie należeć do Kongresu, tym bardziej możemy go „zmodernizować” i zapewnić jego działalność w przyszłości. Osobiście działam w różnych polonijnych organizacjach od 15tu lat i ciągle czuję tą potrzebę żeby coś tworzyć, organizować, działać razem i szerzyć polską kulturę i tradycję mieszkając za granicą.

2016-10-25-12-32-49

M.T. – Jak postrzegasz postać pana Lizonia? Był już kiedyś prezesem KPK, a teraz powraca znów do tej funkcji po „przerwie”, w czasie której piastował urząd posła.

N.K. – Pana Lizonia poznałam w 2008 roku, gdy przez lato pracowałam jako studentka pomagając w archiwach KPK. Uważam, że już wtedy pan Lizoń dosyć prężnie działał dla polonii. Był jedną z głównych postaci, które przyczyniły sie do zniesienia wiz dla polaków. Znam go też od strony politycznej, gdyż działam także w kanadyjskiej partii konserwatystów. Także jako poseł zainicjował „dzień Jana Pawła II” w kanadzie. Natomiast na dzień dzisiejszy dopiero rozpoczynamy tak bliską współpracę, więc cieżko mi jeszcze ocenić jak ona będzie się układać. Na pewno bardzo ważną dla nas wszystkich sprawą jest jego doświadczenie jako posła kanadyjskiego, oraz poprzednia działalność wśród polonii. Myślę, że będzie nam się dobrze współpracować.

2016-10-25-13-28-22

M.T. – Co chciała byś na koniec przekazać polonii?

N.K. – Jestem zdania, że polacy powinni się bardziej angażować w sprawy polityczne kanady. Powinni brać aktywny udział w życiu politycznym zapisując się do jakiejkolwiek partii, obojętnie, ale żebyśmy mieli „swój głos”, abyśmy stanowili tutaj znaczącą siłę etniczną, bo jest nas tu bardzo dużo. Powinniśmy być bardziej widoczni. Obecnie mamy tylko jednego posła w parlamencie, pana Tom Kmieć z alberty. To bardzo mało.

2016-10-25-12-34-28

 

 

Mieszkając w tym mieście od wielu lat zauważam różne zmiany w środowisku polonijnym i w kwestiach organizacji, ale także biznesów, miejsc rozrywki, tzw. „polskich ulic, dzielnic”. Niestety można śmiało stwierdzić, że nasz polonijny światek uszczupla się w ostatnich latach. Główną przyczyną jest oczywiście dużo mniejsza emigracja z Polski do Kanady przez otworzenie się granic w europie, no i przez to że i w naszym kraju żyje się znacznie łatwiej i wygodniej niż to było kiedyś. Jednak mniejsza grupa wcale nie musi oznaczać – grupa mniej działająca i dbająca o swoje interesy! Myślę, że Kongres Polonii Kanadyjskiej dokonał niedawno słusznego wyboru i życzę im wszystkiego dobrego nowym, młodym członkom tej zacnej organizacji, panu prezesowi Władysławowi Lizoniowi, oraz wszystkim innym członkom i zreszonym organizacjom. Trzymamy za Was kciuki!