Podbabiogórska winnica z pasją

Polacy znani są ze swojego upartego charakteru. Ciężko jest im wyperswadować jakiś pomysł jeśli są przekonani, że ma to sens. Nie inaczej było z Marcinem Pierógiem i jego żoną, którzy postanowili otworzyć swoją własną małą winnicę w Stryszawie.

„Na początku widzieliśmy zdziwienie ludzi, ponieważ wszystkim się wydaje, że w Polsce nie można na dużą skalę uprawiać winogron i robić dobrego wina. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że to jest kwestia doboru odmian winogron i wybranie odpowiedniego siedliska i nawet w Polsce można z sukcesami produkować wino” – opowiedział nam Marcin Pieróg, właściciel winnicy Szawapier ze Stryszawy.

Od 2015 roku małżeństwo Pieróg butelkuje i sprzedaje wino pod własną nazwą, a na etykiecie możemy zobaczyć logo Stryszawy. Produkcja tego trunku od początku była ich pasją, co widać np. w momencie zbiorów, kiedy temu towarzyszy cały event, na który zapraszani są znajomi i rodzina.

„Dla nas winnica w Polsce ma sens i widzimy w tym przyszłość. Wszystko zaczęło się bardzo prosto: oboje z żoną lubimy wina i kiedyś żona stwierdziła, że dlaczego by nie spróbować wyprodukować swoje własne wino. Aktualnie planujemy powiększenie naszej winnicy do 3 ha” – dodaje Marcin.

12042711_1182209871793757_1118435714268697228_n

 

14390844_558685651003646_7509959525300895611_n

 

dsc_0021

 

dsc_0025

 

dsc_0032

 

dsc_0040

 

dsc_0045

 

dsc_0052

 

Łączna powierzchnia winnic w Polsce sięga już kilkuset hektarów, przede wszystkim w południowo-zachodniej części kraju, na Podkarpaciu oraz w dolinie Wisły – od Krakowa po Sandomierz.

Polskie wina coraz częściej spotkać można w specjalistycznych sklepach, dobrych restauracjach i na winiarskich targach.

Wina ze stryszawskiej Winnicy można spróbować i kupić na miejscu lub w lokalnych restauracjach na terenie powiatu suskiego.