Van Gogh Alive

dav

     W dzisiejszych czasach, w dobie internetu i wciąż rozwijającej się technologii, ciężko jest zatrzymać się, pójść do teatru czy muzeum tylko po to, by zadumać się nad dziełem sztuki. Dlatego dzisiejsi mecenasi sztuki starają się iść z duchem czasu i wpleść dorobek słynnych artystów we współczesne realia, między innymi poprzez jego innowacyjną prezentację. Przykładem tego jest wystawa multimedialna „Van Gogh Alive”. Jest ona możliwa do zobaczenia już od 20.08 aż do 20.11 w Krakowie w Zabytkowym Budynku Dworca Głównego PKP.

Chyba każdy kojarzy nazwisko Van Gogha albo chociaż jeden z jego obrazów „Słoneczniki”. Artysta, podobnie jak wielu innych, nieznany za życia, doceniony dopiero po śmierci, żył w czasach, kiedy szczególne znaczenie w sztuce miał ekspresjonizm- nurt artystyczny powstały w XIX wieku, którego celem jest wyrażenie silnych emocji artysty. Ciekawym faktem o malarzu jest to, że według badaczy sztuki, wiele dzieł zostało stworzonych pod dużym wpływem jego choroby psychicznej. Cierpiał bowiem na napady lękowe i różne ataki spowodowane zaburzeniami psychicznymi.

dav
dav

                           Skupmy jednak uwagę na samej wystawie. Przed Krakowem, była ona prezentowana w Berlinie, Szanghaju, Florencji, Mediolanie, Petersburgu, Seulu, Singapurze i Warszawie, a więc ma ona skalę światową. Czym się różni od zwykłej wystawy? Otóż dzieła Van Gogha można oglądać dzięki wykorzystaniu technologii SENSORY4TM. Ujmując to najprościej, technologia ta polega na wyświetlaniu obrazów za pomocą projektorów na ścianach, kolumnach czy suficie. Brzmi banalnie, ale kiedy człowiek w tym uczestniczy, mierzy się z niezwykłym doświadczeniem. Po wejściu na wystawę odnosi się dziwne wrażenie, że przecież nie tak to miało wyglądać- na wielkiej ścianie widnieje jeden z wielu cytatów artysty, dalej porozwieszane są tablice opisujące życiorys malarza, jego poszczególne dzieła, a także samą technikę SENSORY4TM. Na końcu pomieszczenia znajduje się reprodukcja pokoju malarza. Jednak za ścianą znajduje się już zupełnie inny świat. Na potężnych płótnach, w kilku ogromnych pomieszczeniach zabytkowego dworca znajduje się cały dorobek malarza. Mało tego, zwiedzającym wystawę, towarzyszy nastrojowa muzyka klasyczna, a niektóre dzieła poruszają się! W każdym z trzech pomieszczeń znajdują się wygodne miejsca do siedzenia, które pozwalają zatrzymać się i podziwiać obrazy.

dav
dav

Moją szczególną uwagę przyciągnęły trzy rzeczy. Po pierwsze, ciekawe przedstawienie dzieła „Czaszka z palącym się papierosem”. Obraz sam w sobie jest niezwykle intrygujący, ciężko więc przejść obok niego obojętnie, szczególnie kiedy ogląda się go w tak ogromnym formacie, w dodatku dym porusza się, jakby papieros rzeczywiście się wypalał.

Kolejną rzeczą był fakt, że na wystawie możliwe było sprawdzenie swoich sił w rysunku- jedno z pomieszczeń mieściło sztalugi z ołówkami, skierowane przodem do ściany, na której wyświetlana była prezentacja z krótką lekcją profesjonalnego rysunku.

dav
dav

Trzecią rzeczą było coś zupełnie „z innej beczki”. W pierwszym pomieszczeniu, między innymi w trakcie oglądania dzieł z końcowego okresu życia autora, na ścianach przewija się informacja o udziale w projekcie Fundacji „Mimo Wszystko” Anny Dymnej. Otóż, dwójka podopiecznych fundacji, dorosłe osoby niepełnosprawne intelektualnie, miały możliwość zaprezentowania na wystawie kilku swoich dzieł, dzieł inspirowanych twórczością Van Gogha. Sama inicjatywa jest bardzo ciekawa, bo pokazuje, jak wielką wartość mogą mieć ludzie podobni do wielkiego Van Gogha.

dav
dav

Dla młodzieży takiej jak my, zatopionej w świecie portali społecznościowych i coraz bardziej wymyślnych nowinek technicznych, jest to niecodzienne doświadczenie. Wchodząc do zwykłego muzeum i oglądając tradycyjne obrazy w ramach opatrzone tabliczką z interpretacją i opisem powstania danego dzieła, czujemy się znudzeni, nie wywiera to na nas większego wrażenia. Natomiast otoczeni z każdej strony interaktywnymi, pełnymi żywych kolorów dziełami artysty, wczuwając się w klimat, dzięki oprawie muzycznej, chcemy zatrzymać się i podziwiać sztukę.

Tekst opracowała: Paulina Mikołajek

Zdjęcia: Monika Michalska